
Walką wieczoru na milickiej gali był z cała pewnością pojedynek o tytuł Zawodowego Mistrza Polski w formule K 1 pomiędzy zawodnikiem ,,Punchera Wrocław" Arielem Smolarskim i Michałem Tomczykowskim z Warszawy, reprezentującym obecnie barwy ,,Fightera Wrocław". Michał, bez wątpienia, jest najlepszym i najbardziej doświadczonym polskim zawodnikiem w kat. -63,5 kg. Jego pojedynki kończyły się zazwyczaj nockoutami, lub druzgocącą przewagą. Nie było do tej pory godnego oponenta, który byłby w stanie stoczyć z nim wyrównany pojedynek. Dlatego właśnie Ariel zasługuje na szczególne uznanie, tocząc z Michałem bardzo wyrównaną walkę. Faworyt po trzech rundach okazał się ostatecznie zawodnikiem lepszym, ale niespełna dwudziestodwuletni Smolarski pokazał, iż stanowi ogromne zagrożenie dla Mistrza Polski. Do skandalu należała walka Bartka Batry z naszego Klubu ze Zdzisławem Mierzwą z ,,Fightera". Bartek górował w ka

żdej rundzie ilością zadanych, punktowanych uderzeń- co wykazały późniejsze analizy materiałów video z dwóch kamer. Stosunek efektywnych trafień w poszczególnych rundach wyglądał 18:15, 13:11, 22:16 na korzyść Bartka. Sędziowie oglądali chyba jakąś inną walkę, albo z góry mieli wypisany werdykt na kartach punktowych, wskazujący na Mierzwę. Werdykt, którego w tej walce miało w ogóle nie być, ponieważ organizator zakontraktował pojedynek jako pokazowy bez werdyktu, łamiąc niespodziewanie warunki umowy.