Archiwum
Gala Zawodowa, Stadion Phetchabuncha. Tajlandia 31.01.2009
Paweł Jędrzejczyk trenujący od dwóch tygodni w Tajlandii, walczył na największym
i najlepszym Stadionie Phetchbuncha na Chaweng Beach - leżącym na wyspie Koh Samui. Skrzyżował on rękawice z bardzo silnym i wytrzymałym Tajem Peley, mającym w swoim dorobku osiemdziesiąt walk zawodowych. Pojedynek był walką wieczoru. Pomimo klasy przeciwnika Paweł zawalczył bardzo dobrze. Przeważał nad rywalem technikami bokserskimi kończonymi kopnięciem lub uderzeniem kolanem. Skutecznie unikał klinczu, będącego domeną rywala. Trzy razy miał Taja na granicy nokautu. Tajscy
sędziowie są jednak wierni tradycji swojego narodowego sportu, w myśl której techniki pięściarskie są wogóle niepunktowane. Ostateczny werdykt po pięciu rundach wskazywał na Peleya, lecz Paweł jest bardzo zadowolony z pojedynku, który w Europie byłby z cała pewnością wygrany jednogłośnie.
i najlepszym Stadionie Phetchbuncha na Chaweng Beach - leżącym na wyspie Koh Samui. Skrzyżował on rękawice z bardzo silnym i wytrzymałym Tajem Peley, mającym w swoim dorobku osiemdziesiąt walk zawodowych. Pojedynek był walką wieczoru. Pomimo klasy przeciwnika Paweł zawalczył bardzo dobrze. Przeważał nad rywalem technikami bokserskimi kończonymi kopnięciem lub uderzeniem kolanem. Skutecznie unikał klinczu, będącego domeną rywala. Trzy razy miał Taja na granicy nokautu. Tajscy
sędziowie są jednak wierni tradycji swojego narodowego sportu, w myśl której techniki pięściarskie są wogóle niepunktowane. Ostateczny werdykt po pięciu rundach wskazywał na Peleya, lecz Paweł jest bardzo zadowolony z pojedynku, który w Europie byłby z cała pewnością wygrany jednogłośnie.
Komentarze






















